Dom. Jestem w domu. Na kilka dni – w drodze powrotnej koncert finałowy ul. Szeroka. Pogoda kiepska – pierwszy raz od pięciu lat jestem tu podczas dni Niebylca… Zawsze wypadały w dzień koncertu finałowego kiedy to byłem w Krakowie.
Moja Aga zaczęła pracę i biedna dzisiaj od samego rana do zmierzchu…
Zakochałem się w Dave Matthews Band – od wczoraj już kilkukrotnie podziwiałem koncert w Central Parku i nie mogę pojąć jak mogłem tę muzykę odkryć tak późno. Jeżeli nie mieliście okazji słyszeć – serdecznie polecam.
Dni Niebylca… Hmm 15 minut wytrzymałem… Nie moje klimaty.