Na głowie staję [ A. Ziemianin ]
Buduję dom
Od dymu z komina zaczynam
Buduję dach
Układam dachówki jak rybie łuski
A pyszczek ryby
Co w niebo wychylony to komin
Stawiam ściany na baczność
Cegła z cegłą gra tu w czerwone
Kopię ziemię pod fundament
Niech dom trwa na wieki wieków amen

To nic, że mój dom trochę wisi w powietrzu
A w połowie stoi na głowie
Za to schodami schodząc prosto z nieba
Możesz się znaleźć w boskim salonie
Tutaj Maria parzy najlepszą herbatę
Tu córka z synem mocują się ze światem
Tu swój kąt boski ma Kochanowski
Tu przy kominku zaśpiewa Myszkowski
Tu z Wysockim można iść na wódkę
Tu czasem na rękę łamiesz się ze smutkiem

Na głowie staję żeby mieć swój dom
I błogosławię każdy w nim kąt.

Część dzisiejszego dnia spędziłem z tatą na naszej budowie. Trzeba było posprzątać nieco teren wokół budynku gdyż za kilka dni będzie robiona elewacja. Dom – to coś naprawdę dobrego – i coś co przychodzi z wielkim trudem (mówię o nas)
Jutro wracam do Koszalina - w Krakowie idę na Koncert Finałowy Jewishfestivalu. Smutno…