Witamy w nowym roku 2008.
Blogowe 1st styczeń , 2008I stało się wkroczyliśmy w nowy rok już ósmy rok nowego stulecia. Stulecia, które przynajmniej z mojej perspektywy wydaje się zapowiadać lepiej niż poprzednie. Jakoś nie dosięgnęły nas wszystkie katastrofy zapowiadane przed 2000 rokiem. Oczywiście nie jeden człowiek wyczekuje pomsty z “niebios”, która przyjdzie odrobinę później. Chciałbym napisać, że “tegoroczne święta” - ale szybko uświadamiam sobie błąd. Zatem ostatnie [najbliższe] “święta” minęły a wraz z nimi ten wielki marketingowy szał! Dotychczas miałem do takowego wstręt bo to “modne” być na przekór większości - to takie anarchistyczne. W tym roku stwierdzam jednak, że nie ma w tym nic złego , a przynajmniej bilans przechyla się według mnie w kierunku pozytywnym (bo oczywiście nie wszystkie aspekty są ok). Bo co jest złego:
- w fakcie, że Polacy pierwszy raz (no może 17 licząc od 1990) mogą cieszyć się prawdziwie kapitalistycznymi “świętami”. Mogą przebierać w bogactwie towarów i usług, o którym to nawet nie śniło się naszym rodzicom gdzieś w szarej rzeczywistości PRL-u.
- w fakcie, że Polacy pierwszy raz (no może 17 licząc od 1990) mogą cieszyć się prawdziwie kapitalistycznymi “świętami”. Mogą przebierać w bogactwie towarów i usług, o którym to nawet nie śniło się naszym rodzicom gdzieś w szarej rzeczywistości PRL-u.
- w tym, że przeciętny usługodawca ma więcej klientów.
- w fakcie, iż producent ma popyt na swój towar a przeciętny pracownik ma w związku z tym zajęcie.
- Tym, że ludzie się cieszą bo mogą się za wszystkie czasy wyszaleć “na zakupach”.
Jestem w stanie przymknąć oko na wszechogarniający kicz i obłudę i powiedzieć , że nie jest źle a może będzie jeszcze lepiej. Dobrym jest również to, że nasze granice Państwowe rozpłynęły się - a co za tym idzie niedługo i nasze umysły staną się (już się stają) bardziej otwarte na to co inne. Jeszcze niedawno było to całkowicie nie do pomyślenia żyliśmy w Państwie płaczu, kiczu i szarości a na pociechę mieliśmy wczasy w Bułgarii oraz statek z cytrusami zawijający do bałtyckiego Portu.
W mojej głowie jakoś nie mieści się,że mogliśmy żyć w tak złudnym świecie gdzie każdy z nas był wyręczany przez Państwo.
Tylko jakoś ten “Piastowski Wrocław” z kronik filmowych do mnie nie przemawia. A zatem Szczęśliwego Nowego Roku Rodacy!!!
Witaj. Bardzo mi miło, że Chcesz dodać komentarz do mojego wpisu. Nim to Zrobisz Pamiętaj, że aby komentarz został zaakceptowany muszą zostać spełnione następujące kryteria :
- podany przez Ciebie adres e mail musi być prawdziwy
- komentarz musi coś wnosić nie tylko ograniczać się do np. stwierdzenia: masz rację
- komentarze wulgarne obraźliwe oraz niepoprawne ortograficznie i gramatycznie nie będą akceptowane.
Oceń Artykuł :















:-)Nazywam się Kamil Gruba mam 25 lat. Witam na moim blogu. Jest to kontener moich myśli, pomysłów , zdjęć ogólnie moje miejsce w sieci. Materiały tutaj zawarte są różnej jakości mniej i bardziej interesujące. Zapraszam do lektury i serdecznie pozdrawiam.







